O autorze
Zakładki:
Często odwiedzam (o;
Czytam chyba nałogowo - strony autorów
Dziewczyny SZYJĄCE - czarodziejki (o:
Forum które odwiedzam
Moje inne strony
Odwiedzane sklepy
nazwa alternatywna
Blog książkowy !



http://sabinkat1.blogspot.com/


Blogowisko.org
free counters Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Co tu dużo pisać .... żona , matka ....a w wolnym czasie robótkowa maniaczka ....
piątek, 31 października 2008
Zabawa

Do zabawy zaprosiła mnie Lucynka. Zabawa polega na udzieleniu odpowiedzi na 1O pytań.

1.O jakiej porze dnia czytasz najczęściej ?

Najczęściej i najchętniej wieczorem.

2. Gdzie czytasz ? 

Przede wszystkim w łóżku. Czasem się zdarzało ,że na placu zabaw.
3. Jeśli czytasz na leżąco, to najchętniej na plecach czy na brzuchu ?
Przeważnie czytam leżąc na boku , czasem na brzuchu, rzadko na plecach.
4.Jaki rodzaj książek czytasz najchetniej ?
Najchętniej  czytam książki "życiowe" . Ulubioną moją pisarką jest Monika Szwaja. Lubię też romanse, romanse historyczne , kriminały, nie znoszę fantastyki.
5.Jaką książkę ostatnio kupiłaś ? 
Ostatnim moim zakupem były : Monika Szwaja :"Klub mało używanych dziewic" i "Dziewice do boju" , które szczerze polecam.
6.Co czytałaś ostatnio ? 
Właśnie ostatnie dwie książki Moniki Szwaji. Następna jest już w trakcie pisania, mam nadzieję ,że już niedługo się ukaże. Nie mogę się już doczekać ,będzie to kontynuacja dziewic.
7. Co czytasz aktualnie ?
Danielle Steel "Palomino"
8. Używasz zakładek czy zaginasz " ośle rogi" ?
Nigdy nie zaginam rogów, szkoda mi książek, za to wkładam do nich co popadnie, kawałek kartki, paragon, kalendarzyk , wizytówki, wszystko co może posłużyć za zakładkę.
9.Co sądzisz o książkach do słuchania ?
Jest to bardzo fajne rozwiązanie dla osób niewidomych, ale nie tylko ponieważ zdarza mi się słuchać książek kiedy haftuję, na początku ciężko było się skoncentrować, ale potem już sprawiało przyjemność . Pogodziałam haft z czytaniem i mam tym sposobem 2w1. Oczywiście "parawdziwej " książki nic nie zastąpi. Lubię zapach nowej.
10.Co sądzisz o e-bookach ?
Nie dla mnie.
Do dalszej zabawy zapraszam  Tysię Aneladgam
10:05, sabinka.t1 , Czytam...
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 października 2008
Para Młoda cz.2

Czwartek

Dzisiaj wszędzie biegiem... udało mi sie wyrwać z domku bez mojego brzdąca, który nadal ma kaszel. Został w domku. Pojechałam do Ostrowa , zahaczyłam o Empik nastawiona na zakupy!!!!! chciałam poprawić sobie humor, niestety pogorszyłam go w tymże sklepie kompletna pustka !!!!!! Zero gazet zagranicznych z haftami!!!!!!!!!!!!Szok.

Jestem zła specjalnie wjeżdżałam do centrum , problem z parkingiem a tu jeszcze słyszę ,że nie dostają raczej takich gazet!!!!! :o( niestety najbliższy inny empik w Kaliszu :O(

                                                           
środa, 29 października 2008
Rocznica

Dzisiaj nasza rocznica ślubu (o;  Niestety spędziłam ją sama z Miłoszkiem na dodatek w domku , bo małemu coś się nie polepsza. Za to rozmawialiśmy przez telefon i jakoś humor mi się poprawił (o; Dziubie sobie dalej parkę ....

Dziękuję wszystkim za tak liczne odwiedzinki na blogu i miłe komentarze. Staram sie do wszystkich zaglądać , niestety nie zawsze mam czas coś napisać :o(

Zostało 15 dni....

wtorek, 28 października 2008
Para Młoda cz.1

Zanudzę Was parami ale trudno obecnię robię następną parę.

Wtorek

Wczoraj zalatany dzień był. Lekarz-rachunki-zakupy-apteka-dom-cyrk-dom.

U lekarza spoko Pan Doktor stwierdził,że nic się nie dzieję tylko kaszel jest i już się kończy....nawet pozwolił iść do cyrku. Miłko usłyszał i życ nie dał od 12 wybierał się do cyrku a występ o 17.

Pojechaliśmy, szczerze mówiac zatkało mnie tyle ludzi ,że szok!!!! Na tak małe miasteczko cyrk był wypełniony po brzegi. Bilety nie były takie tanie tym bardziej moje zdziwienie i nie tylko moje. Znaleźlismy fajowe miejsce ,z którego mieliśmy fajny widok. Na dzień dobry zabroniono robić zdjęć, kamerować ,palić i korzystać z telefonów. Schowałam aparat, skoro nie wolno,ale ludzie i tak robili zdjęcia i to sporo, wiec i ja kilka klikałam. Miłek już był pod wrażeniem jak wszedł pod kopułę, przy wejściu rozdawali lizaczki dla dzieci, a kawałeczek dalej sprzedawali popcorn,wate,balony i wszystko co dzieci kochają....a rodzice raczej mniej.

Muszę powiedzieć ,że warto było się wybrać , ale po ponad godzinie dzieci już marudziły , oczywiście mój synek też :o( pewnie już za długo... Zrobili przerwę w której za opłatą można było pojeździć na wielbłądach, kucyku , zaopatrzyć się w różne pamiątki. Synus jechał na wielbłądzie zadowolony ogromnie, niestety nie mam zdjęcia ponieważ było tam tyle ludzi ,że nie szło się nawet przecisnąć. W kolejce Miłko był najmniejszy i chyba dlatego Pan który tam ustawiał dzieci zabrał go z kolejki i posadził poza kolejnością. Zszedł ogromnie zadowolnony stwierdził ,że wielbłąd by miły i miękki. (o; Za to wyszedł rozczarowany , bo nie było zebry.....

Po przerwie też było fajnie. Dzieciom najbardziej podobały się zwierzątka, ale mnie najbardziej spodobała sie iluzja świetnie zrobiona. Stroje cyrkowców genialne. Tutaj niestety chyba nie wszystkim przede wszystkim paniom się nie spodobało, ponieważ za mną kobiety siedzące bardzo głośno komentowały  i  krytykowały stringi artystek. Panom pewnie podobało się bardziej, dlatego chętnie brali udział w zabawach z klownami (o;

Kilka zdjęć jednak nie najlepszej jakości.

niedziela, 26 października 2008
Oj ta niedziela ....... :o(

Najgorsze jednak niedziele :o( Samotne niedziele :o( Za dużo wolnego czasu , mniej zajęć domowych i przychodzi taki moment ,ze zastanawiam się co będzie robił Tomek???? Dziś pewnie pojedzie , w Hiszpanii  nie ma zakazu jazdy, więc jak pośpi ruszy dalej.... a my???My dziś w domku, niedawno zapalenie migdałów od wczoraj porządny kaszel oczywiście u Miłka, nic poza tym żadnej temperatury, kataru...mam nadzieję, że szybko się go pozbędziemy.Uroki jesieni -strasznie zmiennnej. Sama nie wiem jak się już ubrać na dwór ,żeby było oki.  Miałam na wtorek plan, że pojedziemy na cmentarz posprzątać grób. Chciałam też odwiedzić siostrę, ale jak kaszel nie minie będe musiała to przesunąć na później :o(

Jutro do naszego miasteczka przyjeżdża Cyrk Zalewski...chciałam zabrać Miłka , cyrk jest ogrzewany więc byśmy nie marzli, ale jak kaszel nie przejdzie może pomarzyć o takim wypadzie :o(  Bardzo się cieszył , był by pierwszy raz. Sama się ucieszyłam bo zapowiada się fajowa zabawa i bogaty program artystyczny.

Więcej  cyrk zalewski

Wczoraj wykończyłam robótkę na wymianę świąteczną, którą sobie zorganizowałyśmy na Forum HP. Cieszę się ,że tyle sie nas zgłosiło do tej zabawy. Powinno być fajnie i mam nadzieję ,że tak będzie. Oczywiście na razie nie pokażę co to za prezent. Mam już też dodatek , który dołożę....(o;

                           

Posiedziałam wieczorem dość długo nad moją robótką już coś widać , zdjęć na razie nie pokazuje bo to taka sama para młoda jak poprzednie więc po co zanudzać tym samym :o( Jeszcze z dwa razy taką samą zrobię i mogę XXXXXXX-kować na pamięć, a tak poważnie jak tylko skończę parkę zabieram się za inną ale już nie ślubną .

Życzę spokojnej, słonecznej, ciepłej, miłej, rodzinnej niedzieli .

                         

środa, 22 października 2008
Ciekawy tydzien.....

Fajny był ten tydzień. Przede wszystkim dlatego ,ze przyjechał mój mąż. Zabrał nas na grzybki dwa dni z rzędu po dwie godzinki, nie uzbieraliśmy pełnych koszyków pewnie dlatego ,ze zebraliśmy same maleństwa. Poszły w ocet. Zaskoczył mnie mój 3-latek ,który chodził po lesie bez marudzenia i zbierał i znajdował grzybki. Rosnie mały grzybiarz.... co mnie ogromnie cieszy. Miał swój koszyczek bez , którego nie chciał wyjść z domu dobrze ,że koszyczek się przydał. Był strasznie zadowolony ,że znajduje grzybki. Szczególnie te całkiem maleńkie. Mieliśmy okazje zobaczyć dzięcioła, powiem szczerze ,że tak z bliska na żywo widziałam pierwszy raz, Miłek strasznie się cieszył ,że zobaczył jeszcze wszystkim opowiadał kilka dni...Niestety nie zabrałam aparatu, za to z lasu mam pamiątkę .... grype !!!przewiało mnie i połamało :o(

Dostałam takze przesyłkę z Delmy deseczkę. Wyglada tak:

Mój mąż sprawił mi niespodziankę kupił mi na rocznicę ślubu nowy mikser , niestety spędzimy ją osobno pierwszy raz   :o(  Nie mamy na to wpływu tak wyszło. Zdjęcia nie robiłam jeszcze, jest zapożyczone od sprzedającego. Mój stary mikser poszedł na śmietnik niestety ostatnio się rozpadł :o(  Mam już wyposażoną chyba w całe możliwe AGD kuchnie czas na maszynę do szycia..... ale do następnej rocznicy rok.Niestety jeszcze nic nie kupiłam mężowi i nie mam nawet pomysłu co to może być :o(

Zabraliśmy Miłka do wesołego miasteczka, przyjechało choć pogoda już nie taka co mnie zaskoczyło rozłożeni byli w bardzo dziwnym miejscu choć przeważnie mają inne fajne miejsca gdzie można zaparkować . Ludzi jak na lekarstwo ale pogoda nam dopisała. Miłko uwielbia karuzele i wcale sie nie boi nie to co ja ,że nie nadaje się na żadne takie....Kilka zdjęć z wypadu...

wtorek, 21 października 2008
Wtorek

Tydzień zleciał. Nie miałam nawet czasu nic napisać ;o( Przed chwilką Tomek odjechał, mały na szczęście nie płakał tylko dał sobie wytłumaczyć. Czeka na swoje zabawki , które zamówił oczywiście kochany tatuś , który rozpieszcza ile wlezie. Teraz co domofon zadzwoni mały biegnie z nadzieją ,że to listonosz. Znowu 3 tyg , mam jak zwykle nadzieję ,że szybko zlecą...

Zabieram się za przeglądanie blogów , mam straszne zaległości..... myślę ,że szybko nadrobię. Tak samo jak i moją rozpoczętą robótkę.Dzięki za wszystkie Komentarze...

środa, 15 października 2008
ŚRODA

Dzisiaj wszyscy buszują po blogach w poszukiwaniu Choinek konkursowych.... Dziewczyny cuda porobiły, oczy wychodzą takie piekności i niesamowite pomysły....Pani Małgosia będzie miała ciężko wybrać.... Wszystkim uczestniczkom życzę powodzenia i trzymam za każdą kciuki. Pani Małgosi dziękuję za schemat i fajną zabawę , mam nadzieję ,że nieostatnią.

Jutro wraca Tomek, nareszcie...   Dobrze,że szybko zleciały te 3 tygodnie (o;     Ale jak zwykle tydzień przeleci jak szybka burza :o( Niestety .....

Jutro już zjemy rano wspólne śniadanko !!!!!!!

Niestety blog będzie miał lekką tygodniową przerwę , chyba że uda mi się ukratkiem jak moi chłopcy będą zajęci sobą . (o;

sobota, 11 października 2008
Prawie koniec

W nocy skończyłam parę.

No prawie skończyłam , teraz się suszy wyprana jak wyschnie zrobię złoty napis i wyprasuję wtedy będzie wyglądała jak należy.

Zabieram się za drugą

.

piątek, 10 października 2008
Piątek

Jest już znaczna poprawa. Miłoszek jest jeszcze na antybiotykach , ale już nie ma gorączki. Zresztą widać już jak biega, odzyskał swoją energię. Broi, broi, broi........

W środę leżał cały dzień w łóżku zaskoczył mnie tym ,że dał radę wyleżeć, bawił się , ogladał książeczki, graliśmy w gry planszowe. Niestety chyba nie mam szczęścia w takich grach, synek ogrywa mame ;o(   Czas zleciał. W czwartek już gorączki nie było więc go ubrałam i nadrabiał bawiąc się cały dzień.

Niestety nie miałam za dużo czasu na moje hobby , ale to bez znaczenia łobuz najważniejszy.

Bardzo Wam dziekuję za miłe komentarze i słowa otuchy. To naprawde pomaga. Zakładając tego bloga nie spodziewałam się jednak tylu odwiedzin dziś zauważyłam ,że przekroczyło 7OOO wejść - szok !!!!

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny, komentarze i za to że jesteście wtedy kiedy zachodzi taka potrzeba .......   (o;

Dziękuję moim najlepszym koleżankom za wsparcie na GG i telefoniczne.Jesteście kochane

wtorek, 07 października 2008
Choróbsko

Niestety i nas nie ominęło choróbsko. Moje dzieciątko kochane jak nigdy poszło spać popołudniu wstało całe spocone :o( mierzę temperatyrę a tu 38,6 może nic w tym dziwnego gdyby nie to ,że nigdy nie miał gorączki. Poszedł spać dalej,wstał z 39,1 :( zbiłam szybko gorączkę syropem.

Niestety nie chciał jeść zmuszałam go do picia :( wieczorem koło 22 temperatura znowu 39,1 i na stópkach wysypka. Telefon do Pani Doktor , która kazała go przywieźć jeśli się niepokoję, pojechałam pewnie. Okazało się ,że to zapalenie gardła na które się nie skarżył :( a wysypka to objaw który czasem się pojawia przy zpaleniach :(

Przed chwilą wróciliśmy z reklamówką lekarstw, zapewnieniem ,że będzie dobrze i ze w nocy może być silniejsza gorączka :o(  masakra!!!!!

Teraz siedzę i czuwam aż nie zasnę , pewnie poxxxxxx-kuję

niedziela, 05 października 2008
Para cz.II

Teraz tylko reszta tła i biel i zabieram się za następny... (o;

piątek, 03 października 2008
Piątek

Koniec tygodnia niespodziankowy.

Delma określiła się ,że toster prześlę do końca br. Rano listonosz już go doniósł. Wyglada super no i oczywiście moje małe kochanie postanowiło,że należy wypróbować i czy faktycznię są te duszki jak w reklamie. Mnie się podoba jego wygląd i fajowo ,ze pasuję mi pod kolor kuchni i wyposażenia.

Wypróbowane ...........  Tak to wyglada:

Pierwszy chętny , który nie spuszczał chlebka z oczu......